Nie spotkałam jeszcze osoby, która nie narzekałaby na to, jak trudno jest jej zachować odpowiedni poziom energii o poranku. Ja mam z tym kłopot co rano, chociaż nie mam przy tym problemu ze wstaniem – codziennie jestem na nogach od siódmej rano (choć przyznam szczerze, że budzik dzwoni już po szóstej, jestem typowym drzemkowiczem!). Codzienne obowiązki wzywają nas do działania, chociaż jedyne, o czym marzymy, to powrót do łóżka i zatopienie się w przyjemnym cieple kołdry i poduszki.

Takie zachowanie to najprostszy sposób na to, aby notorycznie spóźniać się do pracy. Nawet wtedy, kiedy pracuje się w domu, ociąganie się prowadzi wprost do opóźniania codziennego tempa. Dlatego właśnie cudownie jest zacząć dzień od porządnego zastrzyku energii, i nie mówię tutaj o kubku kawy (który kompletnie na mnie nie działa).

O czym mowa? O odpowiedniej oprawie muzycznej!

O rytmicznych, skocznych melodiach, które uwolnią w nas dobry humor i poprawią psychiczne i fizyczne podejście do nowego dnia.

Dlatego dziś proponuję Wam 10 inspirujących piosenek, które stanowią poranny soundtrack w moim domu!

Somewhere Over The Rainbow – Israel Kamakawiwo’ole

Idealny utwór na poranny rozruch. Spokojna, wolniejsza niż wszystkie pozostałe, melodyjna. Doskonały do tego, aby przez całą długość jego trwania decydować się, czy już czas wychylić nogi i ręce zza kołdry :).

Do you want to – Franz Ferdinand

Już pierwsze dźwięki tej piosenki wprawiają mnie w dobry nastrój. Jest tak skoczna, że biodra aż same rwą się do tańca! Poza tym samo ciśnie się na usta, by zaśpiewać z Alexem Kapranosem „I’m gonna make somebody love me”.

Walking on Sunshine – Katrina and the Waves

Nie bez powodu ta piosenka wykorzystywana jest w wielu reklamach, chociażby obecnie w spocie Danio w starym Irving Tea – te dźwięki sprawiają, że po prostu nie można przestać się uśmiechać!

Wake Me Up Before You Go-Go – Wham!

Utwór ten pojawił się w moim porannym zestawieniu 10 inspirujących piosenek trochę mimolnie. Nigdy nie byłam wielką fanką Wham!, jestem z tych, co znają ich tylko z radia, a „Last Christmas” katują w okresie świątecznym na potęgę. Ta piosenka ma jednak w sobie tak wielki urok, że trudno jest leżeć przy niej w łóżku. Uwierzcie mi, próbowałam, ale musiałam się poddać!

Feeling Good – Nina Simone

To niezwykle kobieca piosenka – zazwyczaj jej słuchanie kończy się w moim przypadku złapaniem szczotki i śpiewaniem razem z Niną przed lustrem. Poza tym trudno jest nie uwierzyć w jej słowa, które znakomicie nastrajają na nowy dzień.

Dog Days Are Over – Florence and the Machine

Florence z kompanią stworzyła utwór pełen pozytywnej energii – kolejny, do którego chce się tańczyć o poranku, wychwalając piękno nowego dnia. Spróbujcie nie klaskać w trakcie śpiewania! 🙂

Happy  – Pharrell Williams

Czyż to nie jest utwór tryskający radością? Szybki, rytmiczny i skoczny, pozwalający uwierzyć, że nowy dzień przyniesie tylko szczęśliwe chwile.

Tongue Tied – Grouplove

Za każdym razem, gdy słucham tej piosenki (a już zwłaszcza w wersji pochodzącej z serialu Glee), czuję się jak na imprezie, spędzając dobry czas z najbliższymi przyjaciółmi. Spróbujcie sami i zamieńcie swój poranek we wspaniałą zabawę!

Solid Rock – Dire Straits

Najczęściej słucham tej piosenki w wersji pochodzącej z albumu live pt. „Alchemy”. Za każdym razem udaję, że potrafię grać na gitarze jak Mark Knopfler, używając do tego kija od szczotki… Trochę szaleństwa z rana jeszcze nikomu nie zaszkodziło!

Happiness Loves Company – Red Hot Chilli Peppers

Czerwone papryczki mają na swoim koncie wiele wspaniałych utworów, ale to właśnie ten znalazł się jako ostatni w zestawieniu moich dziesięciu porannych piosenek. Dlaczego? Ponieważ każdy dźwięk, składający sie na cały utwór, jest tak radosny, że niepotrzebny jest mi już kubek kawy-placebo, aby się obudzić! Spróbujcie sami, naprawdę wprawia w dobry nastrój :).

 

Słuchanie muzyki relaksuje niemalże każdego z nas, o czym pisałam już kiedyś w poście dotyczącym wpływu dźwięków na produktywność. Znajome dźwięki pozwalają nam poczuć się komfortowo, zamieniając uciążliwy proces budzenia się o poranku w prywatny koncert, którego tylko my jesteśmy słuchaczami. Czyż to nie jest wyjątkowa chwila?


Jeżeli Wasz poranny soundtrack składa się z innych, równie inspirujących piosenek, podzielcie się nimi w komentarzach! Chętnie sprawdzę, czy potrafią mnie rozbudzić tak, jak Was!