Mówi się, że doba powinna mieć 25 godzin – ja jednak czuję, że na wykonanie wszystkich moich zadań nie starczyłoby ich nawet ze czterdzieści. Non stop coś mi umyka, a już zwłaszcza te cenne kilka dodatkowych minut, które pozwoliłyby mi zamknąć dzień z dodatnim bilansem spraw zakończonych na plus.

Czas start!

Jakiś czas temu przestałam mówić sobie “nie”. Wierzyłam kiedyś, że jestem stworzona do porażek, a sukces wiecznie przemyka mi pod nosem. Trudny z niego króliczek do złapania, ale nie jest to niemożliwe – pod warunkiem, że zgromadzi się w sobie pokłady gotowej do spożycia energii i podejmie mocne postanowienie zmiany w swoim życiu.

Tak oto ustawiłam się na starcie do czekających mnie poprawek.

Ja, mały leniuszek, wiecznie wymyślający rozmaite wymówki, aby tylko nie siąść do właściwych zadań
Coś o tym mogą powiedzieć moi przyjaciele, którzy mieli niezły ubaw patrząc na to, jak niezdarnie motywuję się do pisania magisterki.

Ja, która nigdy nie analizowała sposobu, w jaki zarządzam czasem
Ba, nie znałam nawet takiego pojęcia.

Ja, której obce były jakiekolwiek terminy związane z produktywnością
Rzucająca się wiecznie na głęboką wodę bez żadnego rozplanowania kolejności zadań i posiadania planu awaryjnego.

Swoistym kopniakiem, który mnie stworzył, była moja nowa praca – to dzięki niej codziennie uczę się, jak zagospodarować każdą sekundę, minutę, godzinę.
I wiem doskonale, że nie jestem sama – większość z nas nigdy nie zastanawiała się, co zrobić, by być bardziej produktywną/produktywnym. Dlatego postanowiłam powiedzieć sobie dość – przecież zaplanowałam w swoim życiu jeszcze tyle do zrobienia, a czasu jest tak mało! 

Obcy jest mi jednak temat coachingu, więc nigdy nie wystąpię z pozycji osoby, która będzie wam mówić, co macie robić. 

Chcę, byście towarzyszyli mi w tym procesie.
Chcę się z wami podzielić wiedzą i doświadczeniem.
Chcę słuchać waszych opinii – będzie mi bardzo miło, jeśli skorzystacie z moich zapisków.

Czas start! Tak powstał mój sposób na naukę cierpliwości i regularności – blog Hack Your Life, dostarczający w założeniu porcję produktywnej wiedzy ode mnie i dla mnie. 

Dołączycie się?
Czekam – czas ucieka!