Jestem mistrzynią potraw szybkich w przygotowaniu. Pomysły na obiad rodzą mi się w głowie w trybie natychmiastowym, co znacząco ułatwia mi codzienne życie. Pracuję zdalnie, więc teoretycznie powinnam mieć mnóstwo czasu na gotowanie, jednak w ciągu dnia nie lubię rozpraszać się długim staniem przy garach. Dlatego właśnie zdrowy, smaczny obiad, przy którym nie trzeba się napracować, to idealne rozwiązanie!

Dlatego dziś chcę Wam zaproponować przepis na zupę z czerwonej soczewicy. Jest to niejako nawiązanie do bloga, którego prowadziłam dawno temu, typowo kulinarnego Ruda Pichci.

Zupa jest gęsta, bogata w smaku i znakomicie rozgrzewająca. To co, łyżki w ruch!

Zupa z czerwonej soczewicy

Składniki:

  • pół opakowania czerwonej soczewicy,
  • jedna czerwona papryka,
  • dwa ziemniaki,
  • łyżka oleju z suszonych pomidorów (jeśli nie posiadacie, użyjcie oliwy lub zwykłego oleju rzepakowego),
  • cebula,
  • dwa duże ząbki czosnku,
  • trzy łyżeczki mleka kokosowego,
  • pół szklanki przecieru pomidorowego,
  • Przyprawy: sól, pieprz, curry w proszku, czerwona pasta curry, bazylia, czerwona papryka w proszku, oregano.

Cebulę pokrójcie w kosteczkę i wrzućcie do garnka z grubym dnem na rozgrzany olej, dodajcie posiekany czosnek, duście powoli. Ziemniaki obierzcie, także pokrójcie w kostkę i dorzućcie do garnuszka, to samo zróbcie z przepłukaną soczewicą, a następnie dodajcie przyprawy (oprócz pasty curry), aby je przesmażyć razem z warzywami. Mieszajcie regularnie, a po dwóch-trzech minutach zalejcie gorącą wodą tak, aby przykryć ziemniaki i soczewicę (z jakimś trzycentymetrowym zapasem). Zmniejszcie ogień tak, aby zupa sobie powoli pyrkała – inaczej soczewica zupełnie się rozciapie, zanim ziemniaki w ogóle zaczną być miękkie.

W międzyczasie delikatnie zdejmijcie skórkę z papryki i pokrójcie ją w kostkę, dołóżcie do garnka. Gotujcie całość do momentu, kiedy ziemniaki zmiękną. Moim zamiarem było zrobienie gęstego kremu, więc nie przeszkadza mi, że soczewica jest rozgotowana.

Dołóżcie przecier pomidorowy, mleko kokosowe oraz pastę curry, wymieszajcie dokładnie. Ja na tym etapie doprawiłam jeszcze solą, sporą ilością pieprzu i ziołami, aby zupa była bardziej aromatyczna. Zostawcie ją jeszcze na ogniu z pięć minut, aby smaki dokładnie się połączyły. Zupa jest bardzo gęsta, dlatego jej nie zblendowałam, gdyż miałam ochotę na pływające kawałki ziemniaków i papryki. Oczywiście, będzie świetna też jako krem!

Mnie sama zupa wystarczy w zupełności, ale gwoli uznania, możecie dodać grzanki lub kawałki kurczaka.

zupa

Danie z tych, które nie wyglądają ładnie, ale pysznie smakują!

Smacznego, kochani!

Jak tylko wykorzystajcie ten przepis, dajcie znać, jak Wam smakowało 🙂