Uwielbiam pracować ze słowem. Każdy tekst, który wychodzi spod mojej klawiatury jest częścią mnie, jest bowiem ucieleśnieniem idei, które powstają w mojej głowie – począwszy od najkrótszego tweeta, a skończywszy na dłuższych artykułach. Zarządzanie treściami jest jednak bardzo czasochłonne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że tworzę je zarówno w pracy, jak i w życiu prywatnym.

Wyrabianie się z terminami to jedno, a zachowanie odpowiednio wysokiej jakości tworzonych tekstów, drugie. Obie kwestie są w pracy twórcy treści niezwykle ważne, a ich kombinacja składa się na nasz sukces. Słaby content, choć dostarczany w terminie, raczej się nie obroni, a spóźnianie się z dostarczaniem pracy na czas z pewnością przysporzy nam sporych kłopotów u zamawiającego. Przyznam się szczerze, że zdarzały mi się w życiu poślizgi, okupione oczywiście okrutnymi wyrzutami sumienia – nie cierpię nie dotrzymywać warunków umowy, gdyż to kłóci się z moją wewnętrzną potrzebą bycia we wszystkim perfekcyjną.

Dziś jednak nie jestem już tą samą Olą, która cztery lata temu zaczynała swoją przygodę ze słowem pisanym. Dziś rozumiem już, jak ważna jest każda minuta mojego dnia – zarówno tej części, którą spędzam w pracy, jak i czasu wolnego. Dlatego te 24 godziny staram się wykorzystać do maksimum, aby nie mieć do siebie pretensji, że mogłam coś zrobić, a przez lenistwo nie zdążyłam.

Jak jednak upewnić się, że sposób naszej pracy jest wystarczająco wydajny, a czas nie przecieka nam przez palce?  Zarządzanie czasem copywritera nie musi być trudne – sprawdźcie moje sposoby!

Zarządzanie czasem copywritera – moich pięć żelaznych zasad!

Naucz się mówić „nie”

Pewnie każdy z Was spotkał się kiedyś z sytuacją, kiedy zadania tak się spiętrzyły, że nie wiedzieliście, w co ręce włożyć. Takie momenty w szczególności uwielbiają przyciągać osoby, które chętnie zleciłyby nam jeszcze coś do zrobienia – tak, jakby ktoś chodził z megafonem i informował o tym, że chętnie wyręczymy naszych współpracowników w wypełnianiu ich obowiązków.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że mówienie „nie” nie należy do rzeczy najprostszych – zazwyczaj po prostu nie chcemy się kolegom narażać, odmawiając im pomocy. W końcu my też przecież możemy jej kiedyś potrzebować, prawda? Dlatego tak ważny jest sposób, w jaki zakomunikujemy ową odmowę – tu znajdziecie kilka praktycznych porad o tym, jak to „nie” powinno zabrzmieć, aby nikt nie uznał nas za gbura!

Uwierzcie mi, że jeśli wreszcie zaczniecie przeznaczać 100% czasu jedynie na wykonywanie swoich zadań, szybko odczujecie różnicę! Pozwoli Wam to przede wszystkim na maksymalne skupienie na tym, co do Was należy i tworzenie znacznie lepszych, bardziej dopracowanych tekstów.

Nie ulegaj rozpraszaczom

Spójrzmy prawdzie w oczy: zawsze, gdy tylko siadamy do pracy, wszystko zaczyna kusić dwa razy bardziej. Social media, książka, odcinek ulubionego serialu (zwłaszcza, kiedy pracujemy zdalnie), nawet głód zaczyna doskwierać znacznie szybciej niż zwykle. Znam to lepiej niż myślicie – natychmiast po rozpoczęciu pisania dźwięki z zewnątrz stają się znacznie intensywniejszej i rozpraszają moją ledwie osiągniętą koncentrację.

zarzadzanie czasem copywritera

A czasami zdarza mi się pracować w ten sposób 🙂

Dlatego zawsze, kiedy zaczynam swoją pracę, wyłączam WiFi i odkładam telefon na bezpieczną odległość, znacznie przekraczającą długość ręki, a w dodatku za moimi plecami. Kiedy ktoś dzwoni, mam okazję by wstać i ruszyć się z miejsca, a ponadto nie sprawdzam już kompulsywnie zawartości walli tylko po to, aby trzy razy przeczytać ten sam wpis. Ten sposób jest niezawodny, a efekty, choć żmudne do osiągnięcia, wyjątkowo satysfakcjonujące – nie tracę już czasu na wgapianie się w smartfon i konsumowanie miliona różnych treści. Znacznie lepiej skupiam się na moich zadaniach, przez co jestem też bardziej zadowolona z efektów!

Poza tym nauczyłam się tego, aby co chwila nie sprawdzać maila. Było to dla mnie niesamowicie trudne, gdyż staram się jak najszybciej odpowiadać na pytania moich współpracowników. Z doświadczenia jednak wiem, że zaraz po wszelkich rozpraszaczach powiązanych z telefonem, to właśnie emaile dekoncentrują mnie najbardziej.

Przygotuj listę zadań

Czy wiesz, że znacznie lepiej działamy, kiedy trzymamy się utartego planu? Opanowanie zamieszania jest najprostszym sposobem na maksymalne skupienie, gdyż znajomość następnych naszych kroków pozwala nam na kontrolowanie czasu, jaki na nie przeznaczamy. Oczywiście, chaos także potrafi być twórczy i rozwija kreatywność, ale niestety, to nie jest dobre rozwiązanie nie na dłuższą metę. Poprzez ujęcie zadań w sztywniejsze ramy wzrasta nasza efektywność – a przecież właśnie o to chodzi!

Tu mam dla Was coś w rodzaju podpunktu, czyli użyj narzędzi!

Sporządzanie listy zadań może odbywać się na wiele sposobów. Najłatwiej jest, oczywiście, wziąć kartkę i długopis, jednak ja wolę aplikację na smartfona, o czym pisałam Wam tu. Wypróbowałam już Todoist, Asanę, Trello, Podio oraz mojego TimeCampa, dzięki któremu dokładnie wiem, jak dużo czasu potrzebuję na napisanie tekstu o określonych wymogach lub wykonanie innego zadania. Regularnie wprowadzam też dane do mojego kalendarza (Google  Calendar), gdyż kontroli nigdy za wiele! Na podorędziu mam też zawsze ręczny notatnik, który służy mi do notowania ulotnych pomysłów i myśli.

Chwilka przerwy

Nasz mózg potrzebuje wytchnienia. Wyobraź sobie, że ćwiczysz wytrwale na siłowni, wylewając z siebie siódme poty, aby osiągnąć pożądane efekty. Niemożliwym jest, abyś wytrzymał/a to bez chociażby małej pauzy! Dokładnie tak samo jest z umysłem – on też potrzebuje odpoczynku, aby znów mógł wskoczyć na właściwe obroty.

zarzadzanie czasem copywritera

Zdrowe drugie śniadanie – dla mnie to najprzyjemniejszy rodzaj wytchnienia!

Dlatego tak ważnym jest, aby w trakcie tworzenia, które jest wysiłkiem typowo intelektualnym, zrobić sobie od czasu do czasu chwilę przerwy. Dla mnie oznacza to zazwyczaj dwie minuty spędzone z zamkniętymi oczami, aby uspokoić wzrok, przygotowanie posiłku albo, coraz częściej, seria prostych ćwiczeń fizycznych. Te drobne pauzy pozwolą Wam na zintensyfikowanie skupienia i dodadzą siły do wykonywania dalszych obowiązków, a co za tym idzie, skończycie swoje zadania znacznie szybciej niż sądzicie!

Wyznacz sobie czas

W pracy copywritera czy content designera często spotykamy się z tymi samymi rodzajami zadań. Teksty czy inne treści zazwyczaj są podobnych rozmiarów, dlatego bez przeszkód możemy określić, jak długo zajmie nam ich sporządzenie, łącznie z wszelkimi przygotowaniami. Znów wspomnę Wam tu o narzędziach do time trackingu, takich jak TimeCamp – wystarczy je tylko włączyć w momencie rozpoczęcia zadania, a apka sama zliczy nam spędzone na jego wykonaniu minuty i godziny.

Zdecydowanie ułatwia nam to zarządzanie czasem w naszym zawodzie – jesteśmy bowiem w stanie tak podzielić nasz dzień pracy, aby żaden z obowiązków nie ucierpiał kosztem drugiego. Wyobraźcie sobie, jakim szczęściem będzie napisanie trzech tekstów, zamiast dwóch? Ja byłabym z siebie dumna! I jestem, bo właściwe zarządzanie czasem oznacza nic innego, jak koniec zawalania terminów.